Rączki

Dzieje rodu Strychalskich związane są od dwóch wieków ze wsią Rączki, gdzie w roku 1833 osiedla się protoplasta rączkowskiej gałęzi rodu – Grzegorz Strychalski, najmłodszy z synów Szymona. Rączki, zwane także w XVI w. Ranczky, Raczkow są starą osadą położoną na krańcach województwa świętokrzyskiego. Przynależność administracyjna tej wsi zmieniała się , nigdy nie zmieniła się jednak przynależność parafialna. I tak wieś w świętokrzyskiem należy do parafii Przedbórz leżącej w województwie łódzkim. Wsi tej poświęcę więcej miejsca, gdyż tutaj właśnie się urodziłam i spędziłam całe dzieciństwo i lata młodzieńcze.

Pierwsze wzmianki o wsi pochodzą z roku 1341 kiedy to arcybiskup gnieźnieński Jarosław Bogoria przenosi parafię z Policzka do Przedborza i określa powinności na rzecz kościoła w Przedborzu i kościoła w Policzku, który to staje się kościołem filialnym. Dziesięcinę snopową w wysokości 1,5 grzywny ma pobierać od Rączek wikary z Policzka. Kto w owym czasie jest właścicielem wsi – nie wiadomo… Jak stwierdza Jan Wisniewski w monografii „Dekanat konecki”, w roku 1424 dziedzicem wsi Rączki jest Marcin – sędzia sandomierski. W tym też roku odstąpił część boru i lasu w Rączkach ( od granic wsi Policzko do błot rzeki Pilicy) za 60 grzywien Marcinowi, wójtowi z Przedborza. Na części tego lasu, w roku 1438, osadzono poddanych plebana przedborskiego, którzy to las wykarczowali i dali początek wsi Chałupy. Granice wsi Chałupy wytyczono od wsi Rączki, Wymysłowa, Suchych Gór do starostwa przedborskiego. Ale już w roku 1439 wnuk Marcina z Przedborza, Maciej odstąpił las rączkowski Stanisławowi – prebendarzowi przedborskiemu. W latach 1508- 1540 Rączki stanowią własność Masłomiąckich herbu Topór, którzy to z niewiadomych przyczyn zmienili potem nazwisko na Łącki. Masłomiąccy wywodzili się z Masłomiący w powiecie krakowskim a przenieśli się w województwo sieradzkie. W regestrze poboru powiatu chęcińskiego z 1508 r. wieś Ranczki i Dobromyrz, własność Mikołaja Masłomiackiego, płaciły poboru 2 grzywny i 5 gr. Pobór płacony był od łanu przez właściela a najniższy wynosił 2 grzywny. Włościanie podatku nie płacili gdyż byli jedynie dzierżawcami a w zamian za dzierżawę musieli odpracować na rzecz właściciela pańszczyznę i wnosić daniny. Grzywna odpowiadała wartości 388 g srebra. Z regestru poboru chęcińskiego wynika, że wieś Rączki miała „ 10 km na pół łan, 3 zagrody, 2 karczmy, dwór, folwark, łąki, lasy, 4 sadzawki i młyn”. Wartość wsi oceniona była na 390 grzywien. W owym okresie Rączki były osadą leśną, nadrzeczną. Dużą rolę odgrywało tutaj pszczelarstwo, rybołówstwo i pasterstwo a rolnictwo odgrywało mniejszą rolę. Joachim i Joanna Łaccy, dzieci Mikołaja są właścicielami Rączek w 1622. Od nich właśnie część Rączek nabył ks. Adrian Barski, proboszcz przedborski. Kolejni właściciele Rączek i Wymysłowa nabyli nieprawnie część Chałup. Ostatni z Łąckich Jan – umiera bezpotomnie w roku 1672. Wieś Rączki dziedziczą dzieci zmarłego wcześniej brata Jana Łąckiego – Krzysztof Łącki i Jadwiga Łącka za Samuelem Dembowskim, pasierbowie Jana Chryzostoma Paska. Powtarzana zatem informacja, że jakoby Jan Chryzostom Pasek był właścicielem wsi jest nieprawdziwa. Wprawdzie on sam w swoich pamiętnikach o tym pisze lecz nie znajduje to potwierdzenia w dokumentach. Jego zapisy należy traktować z przymrużeniem oka, jako, że Jan Pasek znany był z łgarstwa. Krzysztof Łącki był także właścicielem wsi Góry Mokre i Góry Suche, które w roku 1726 sprzedał swemu zięciowi Tomaszowi Bierzyńskiemu żonatemu z Petronelą Łącką. Kolejnym właścicielem wsi był Piotr Kozierowski h. Jelita. Jego córka Katarzyna była zoną Krzysztofa Łąckiego, stąd dokonał zamiany swego majątku w piotrkowskim: Zakrzewa i Lubiatowa na dobra w sandomierskim: Rączki, Dobromierz i Wymysłów. Należy wspomnieć, że wnuk tegoż, Ignacy Augustyn Kozierowski, biskup adrateński, kanonik i wikary generalny archidiecezji gnieźnieńskiej, proboszcz w Mstowie i Radomsku, konsekrował w Rączkach kaplicę w 1766 roku.

W roku 1781 wieś Rączki i Wymysłów, będące ówcześnie w powiecie chęcińskim, nabył od Andrzeja Korsyna Gołuchowskiego skarbnik chęciński i regent grodzki – Jan Kanty Karwosiecki, syn Stanisława i Zofii Dobieckiej. Trudno mi było ustalić w jaki sposób Gołuchowski wszedł w posiadanie wsi, zapewne nabył od poprzednich właścicieli.Należy wspomnieć, że Gołuchowski był spowinowacony z Karwosieckimi poprzez małżeńswo z panną Dobiecką. Stanisław Karwosiecki ożeniony był z Józefą Majówną. Miał z nią syna Aleksandra Florjana Stanisława urodzonego w 1776 roku w parafii Łopuszno oraz córki: Magdalenę (w zakonie) , Wincencję za Stanisławem Żarskim- majorem Wojsk Polskich zamieszkałym w Ciemiętnikach, Kunegundę za Jakubem Bronickim burmistrzem  Przedborza, Józefę za Pawłem Gawrońskim. Będąc już chory troszczył się ogromnie o los swoich posiadłości, gdyż jedyny syn, przyszły dziedzic, nie wykazywał zainteresowania posiadłościami. Ojciec wierzył, że syn się ustatkuje i wyznacza go w swoim testamencie na spadkobiercę określając jednocześnie sposób spłaty swych córek i szczegółowo rozporządza wszelkimi rzeczami a nawet przychówkiem z inwentarza żywego. Karwosiecki umiera 14 stycznia 1803 roku w Rączkach. Co do ewentualnego pochówku Jan Kanty Karwosiecki pozostawia dyspozycję w Testamencie z 1803 r. Zapis brzmi: „Jeżeliby kościół przedborski  ciała mojego nie przyjął do kaplicy Siemińskich , więc proszę  abym był  przy kościele Stanowskim pochowany salvis  juribus Stolie kościoła parafialnego”. Gdzie ostatecznie został pochowany, nie dociekałam…

 Nowy właściciel dóbr Rączki doprowadza swoje włości niemal do ruiny. W 1806 roku dobra zadłużone są na kwotę 101.884 zł a długi stanowią równowartość pozostawionych przez ojca Dóbr Rączki, i tak: od właściciela sąsiednich wsi – Michała Czaplickiego pożyczył 37.500 zł, od K. Turskiego – 2000 zł, od Wojciecha Dobieckiego -39.240 zł, drobniejsze kwoty winien był niemal wszystkim krewnym, zalegał z zapłatą procentu od legat na majątku: Paulinom w Krakowie, Bernardynom w Krakowie, Paulinom Pińczowskim. Zadłużony był także u Żyda Danka na kwotę 1703 zł, u Herszlika na kwotę 600 zł. Ostatnią pożyczkę zaciągnął u swojej ciotki na kwotę 90 zł. Ponadto na Dobrach tych były umieszczone posagi sióstr Stanisława Karwosieckiego, które należało po osiągnięciu przez nie pełnoletności uregulować. Przygnieciony ciężarem długów, w dniu 29 czerwca 1806 r wieś Rączki i Wymysłów Stanisław Karwosiecki  „daje, daruje i na wieczne czasy sprzedaje pod warunkami:

  • pozostawienia na dobrach posagów sióstr i ich wypłaty po dojściu do pełnoletności,
  • spłaty długów w kwocie 1040 w monecie Księstwa Warszawskiego i 101.884 zł w banko cetlach,
  • wypłaty dotychczasowemu właścicielowi do rąk własnych kwoty 54.000 zł, które na ten moment odbiera i kwituje”

Powyższą transakcję wpisano do ksiąg ziemskich chęcińskich, księga VI, liczba 326.

 Testamentem z dnia 18.05.1809 roku Andrzej Gołuchowski zwraca Stanisławowi Karwosieckiemu Dobra Rączki, stwierdzając, że „prawo dziedzictwa dóbr Rączek mu nie służy i że takowe Stanisławowi Karwosieckiemu zwraca”. Pozostawia jednak na Dobrach Rączki kapitały dla swych 2 córek małoletnich- Inezylli i Klementyny- z Kajetaną z Dobieckich, późniejszą żoną Kajetana Dunin Rzuchowskiego. Kapitał ten określił na kwotę 125.000 i 6.000 zł i zobowiązania czyli zapis na kwotę 10.000 zł dla Szpitala Św. Łazarza w Krakowie. Z dokumentów hipotecznych wynika, że na Dobrach Rączki obejmujących wieś Rączki i Wymysłów, ciążyły wcześniejsze zapisy, tj. dla Księzy Paulinów z Pińczowa 10.000 zł, dla księży Paulinów na Kazimierzu w Krakowie – 3000 zł, dla księży Dominikanów w Krakowie – 3000 zł, dla PP Bernardynek św. Józefa w Krakowie – 1500 zł, dla kościoła w Krzęcielicach – 3600 zł, ponadto 1000 zł na fundusz ogólno religijny. Zważywszy, że były to kwoty roczne, obciążenia były ogromne. Wszelkie zaległości ściągano w drodze postępowania administracyjnego. Stanisław Karwosiecki, mieszkający dotychczas w Kłomnicach,  osiada na stałe w Wymysłowie, gdyż dwór w Rączkach jest w kompletnej ruinie, w bardzo złym stanie jest także dwór Wymysłowski, w którym dokonuje remontu kilku pomieszczeń. Przygotowuje plany budowy nowego dworu w Rączkach, przy okazji regulacji hipotek walczy w sądach o wykreślenie z hipoteki obciążeń. Udaje mu się wykreślić z hipoteki jedynie zapis księdza Zdulskiego na rzecz Kościoła w Łopusznie albowiem brak było dokumentów, by ksiądz Zdulski, kapelan rączkowski, taki zapis posiadał. Nie jest jednak w stanie spłacać procentów od zapisów, stąd wsią Rączki włada w latach 1817 - 1817 jako zastawny Kajetan Dunin Rzuchowski, żonaty wówczas z Kajetaną Gołuchowską z Dobieckich, zabezpieczając w ten sposób interesy małoletnich pasierbic Inezylli i Klementyny. Po śmieci zony i córki Stanisław Karwosiecki traci energię i w roku 1826 wydzierżawia wieś Rączki na okres 4 lat Józefowi Słomskiemu, szlachcicowi z Chyczy.

Akt zgonu

Na wniosek wierzycieli, po śmierci Karwosieckiego dobra Rączki, po szczegółowym zinwentaryzowaniu, zostają wystawione na sprzedaż:

Protokół inwentaryzacji dóbr jest ciekawym dokumentem, który pozwala nam ocenić warunki ówczesnego życia poddanych dziedzica Rączek, w szczególności obciążeń na rzecz dworu. Dokument ten zawiera opis każdego obiektu, pól,budynków, imienny wykaz półrolników, zagrodników ciągłych, zagrodników piechotnych, półzagrodników oraz obciążeń na rzecz dziedzica każdego z nich.
I tak:

  • półrolnik - użytkujący ½ łana (ok. 8,5 ha) ziemi oraz chałupę z kominem, stodołę i oborę , inwentarz w postaci 4 wołów, wozu, pługa, radła, siekiery i kozy – wszystko stanowiące własność dziedzica, miał wobec niego powinności robocizny: pańszczyzna tygodniowa ciągła – 3 dni dwiema parami bydła i dwojgiem ludzi, pańszczyzna pożniwna- 2 dni w tygodniu przy oziminach, 2 dni w tygodniu przy jarzynach; oprawa przędziwa – 8 łokci. Daniny: 2 kapłony, 1 kura, 8 szt. jaj, 1 kopa grzybów, 1 korzec owsa oraz 24 grosze czynszu.
  • zagrodnik ciągły – użytkował kilka mórg ziemi (morga ok.0,55 ha), ile konkretnie – w protokole nie podano. Zagrodnik posiadał inwentarz taki sam jak półrolnik lecz mniejszą ilość bydła czyli 2 woły lub 2 konie. Pańszczyzna tygodniowa ciągła wynosiła 3 dni, z tego jeden dzień dwojgiem bydła i 1 człowiekiem, pozostałe 2 dni piesze lub w sprzężaju z innym zagrodnikiem. Pańszczyzna pożniwna - 1 dzień przy jarzynach, 1 dzień przy oziminach, oprawa 6 łokci przędziwa. Daniny: 1 kapłon, 1 kura, 6 sztuk jaj, 1 kopa grzybów, 24 garnce owsa i 18 groszy czynszu.
  • zagrodnik piechotny – ci nie posiadali budynków inwentarskich ani bydła stąd pańszczyznę tygodniowa ciągłą w wymiarze 3 dni wykonywali pieszo. Mniejsze były dla nich daniny: 1 kura, 1 kopa grzybów i 18 groszy czynszu.
  • półzagrodnik – użytkował skrawek ziemi, jak wielki, protokól nie podaje. Pańszczyzna tygodniowa wynosiła 2 dni piesze, 1 dzień prace pożniwne, po jednym dniu przy oziminach i jarzynach przy oziminach i oprawa 3 łokci przędziwa. Chałupy najczęściej podwójne, dzielone z szewcem, krawcem  lub innym półzagrodnikiem.
  • komornik – użytkował chałupę, najczęściej podwójną a pańszczyznę odrabiał 1 dzień w tygodniu.

Wg inwentaryzacji wieś Rączki posiadała 27 chałup z kominem murowanym, 6 chałup z kominem sztagowym, 34 stodoły, 29 obór. Inwentarz w bydle to 27 sztuk, wozów 11, pługów 11, radeł 11, kóz 11 i 7 siekier. Ogółem pańszczyzna wynosiła: tygodniowa – 33 dni ciągłe i 57 dni pieszych, roczna- 31 dni przy oziminach, 31 dni przy jarzynach oraz oprawa 149 łokci przędziwa. Ogółem daniny: 9 kapłonów, 19 kur, 262 sztuki jaj, 19 kop grzybów, 6 korcy i 6 garncy owsa. Czynsz w pieniądzu wynosił 8, 18 zł.
Wszystkie budynki były drewniane i słomą pokryte i stanowiły własność Dworu. Jęsli chodzi o pańszczyznę to można śmiało rzec, że praca chłopa pańszczyźnianego była normowana. Półrolnik z czworgiem bydła musiał wyorać za dzień 1 morgę i 300 prętów kwadratowych. Określone były także normy dla pozostałych włościan. Do obowiązków włościan należało także stróżowanie, pasienie trzody chlewnej, mycie i strzyżenie owiec, wycieranie sadzy, naprawa dróg i grobli, gaszenie pożarów, tłuczenie pęczaku i rzepaku na olej, odbywanie podróży służbowych za interesem do odległości 3 mil, wywożenie zboża, chodzenie z listami. Te wszystkie czynności chłop wykonywał za darmo, w ramach pańszczyzny. Chłopi zobowiązani byli także do pracy na polu za wynagrodzeniem przez 15 dni w roku, szczególnie przy takich pracach jak młócenie zboża, praca przy żniwach lub innej męskiej pracy, kobiety zaś miały obowiązek pracy za wynagrodzeniem co najmniej 10 dni w roku przy suszeniu siana, plewieniu i innej pracy „kobiecej”. Nieposłuszni lub ociągający się z wykonywaniem obowiązków byli karani.
Dwór Rączkowski uzyskiwał dochody ze sprzedaży trunków w karczmach w kwocie 680 złp, z 3 młynów uzyskiwał rocznie 450 zł, z czynszu od kołodzieja, krawca, tkacza, szewca i kowala – 100 złp, z dzierżawy sadów – 20 zł. Roczne dochody w gotówce od poddanych i dzierżawców wynosiły ogółem 1268, 12 zł.
Z tegoż protokołu dowiadujemy się, że najstarszymi znanymi z nazwiska włościanami w Rączkach są Radziejewscy, Nowakowie ( o przydomkach Galas iPrzetaczarz),Młyńczykowie, Gieszczykowie.

W roku 1829 wieś posiadała Kościółek drewniany, którego stan techniczny był bardzo kiepski. Wiele źródeł podaje, że fundatorami tego kościółka byli Karwosieccy gdyż wiszą w nim 2 obrazy, rzekomo fundatorów Karwosieckich. Ostatnio dowiedziałam się, że te zabytkowe obrazy zniknęły bez śladu i nikt odpowiednio z mieszkańców nie zareagował. Czyżby je ktoś „przehandlował”? Moim zdaniem, kościółek ufundowano znacznie wcześniej o czym świadczy data konsekracji ołtarza głównego w roku 1766. Karwosieccy nabyli wieś dopiero w roku 1781,zatem kościoła ufundować nie mogli. Fundatorem mogli być Łąccy bądź Piotr Kozierowski, poprzedni właściciele Rączek. A oto opis tego nieistniejącego już Kosciółka: „Kościółek mały z drzewa w węgieł zbudowany, do którego wchodząc jest kruchta bez drzwi i podłogi, w tej jest kropielnica stojąca z kamienia wyrobiona, stara, nadpsuta. Z kruchty są drzwi do kościoła, pojedyncze, na zawiasach i hakach żelaznych ze skoblami i wrzeciądzem i łańcuchem zdobionymi i kłódką do zamykania. W kościółku tym podłoga i sufit złe, z tarcic. Ołtarz jeden wielki snycerska robotą zrobiony z tabernakulum i obrazem Świętej trójcy, drugi na lewej stronie z obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej, obrazem świętego Onufrego zasuwany, trzeci – Świętego Józefa, obydwa malarskiej roboty zrobione, ambona ze schodkami, chór ze schodkami i pozytywką złe, chrzcielnica drewniana snycerską robotą zrobiona. Okien pięć zdobnych, szyby złe. Na lewej stronie zakrystia, do której drzwi wewnątrz kościoła dane na zawiasach i hakach ze skoblami i wrzeciądzem, w zakrystii podłoga z tarcic, zła, okno jedno z ozdobnych szyb – złe, okiennica pojedyncza na zawiasach i hakach sztabą żelazna zamykana. Z kościółka wychodzą drzwi na cmentarz, także pojedyncze, duże, na zawiasach i hakach, drągiem drewnianym wewnątrz zasuwane, do którego są kuny żelazne. Na wierzchu kościółka jest kopuła mała drewniana, w tym sygnaturka mała, przed kościołem dzwonnica na dwóch słupach zrobiona, deskami tartemi pobita, na której zawieszone dwa dzwony – jeden średni, drugi mały, obydwa spiżowe. Ta budowla kościoła jest bardzo spróchniała i zawaleniem grozi. Naokoło tego kościoła jest cmentarz drzewem tartym i ciosanym oraz oklakami ogrodzony lecz parkan ten zły. Odpusty w tym kościółku bywają dwa do roku : na Świętą Trójcę i na opiekę św. Józefa. W kościółku tym znajdują się sprzęty i aparaty następujące: ławek do siedzenia dwie: mała jedna, konfesjonały dwa, stolik komoda z szufladami na aparaty kościelne, dzwonek mały przy zakrystii przybitym. Na ścianach obrazów olejno malowanych pięć, na szkle malowany relikwiarz jeden, za szkłem mały obraz na papierze malowany jeden, relikwiarz do ofiary za szkłem, jeden krzyż duży do procesji, krucyfiksów drewnianych na ołtarzach trzy, jeden cynowy do procesji, lichtarzy drewnianych dwanaście, cynowych 6. Chorągwi dwie, baldach blado-różowej materii – nowy w Rączkach za szkłem. Krzesełek 2, firanki gazowe z frandzelkami szychowanemi - bardzo zniszczone, obrusy 3, jeden płócienny, drugi muszlinowy, trzeci muszlinowy. Lampa cynowa wisząca , zepsuta jedna, alby 2, jedna płócienna, druga perkalowa zła, ornatów 9, tj. czerwonych – trzy, zielonych dwa, biały jeden, szafirowy 1, żółty 1. kapa biała do tabernakulum stara, zła – jedna, mszał jeden, pasek 4, drobnych przedmiotów do ubrania kielicha – 18 sztuk, z tych, zupełnie złych 3, welonów pięć, manipularzy siedem, stół osiem , futerał ? jeden, łańcuszek jeden, firanki szafirowe jedna, muślinowa jedna, płócienkowe szare jedna, monstrancja miedziana posrebrzana i pozłacana jedna, z kamieniami czeskimi. Kielich miedziany pozłacany z paterą jeden, puszka pixida na komunikaty z przykryciem jedna. Kościół ten i znajdujące się w nim sprzęty i aparaty nie są własnością funduszu publicznego Religijnego tylko prywatną własnością dziedziców Rączek”.
Ciekawostką jest to, że w dokumentach kościelnych znajduje się zgoda Proboszcza Przedborskiego, wciągnięta do akt arcybiskupich gnieźnieńskich, datowana 13.02.1795 na oddzielenie kaplicy w Rączkach od parafii Przedbórz. Także ksiądz Wiśniewski wspomina w swej monografii „Dekanat konecki”, iż X. Józef Zdulski podpisywał się w owym czasie jako pleban w Rączkach (curatus in Rączki).Dokumenty kościelne a w szczególności akta metrykalne potwierdzają, że ksiądz Zdulski od roku 1790 udzielał ślubów, dokonywał chrztów i grzebał zmarłych. Sporządzał także akty zgonów, małżeśtw i urodzeń jako „Capellanus Rączensis”, mimo iż formalnie był księdzem parafii w Stanowiskach.  Kapelan wyposażony był przez dwór w deputat ziemi i plebanię. Resztki fundamentów tej plebanii przetrwały do lat 60 tych XX wieku w szkolnym ogrodzie, bowiem na miejscu plebanii wybudowano w okresie popowstaniowym szkołę, do której sama uczęszczałam. Z jakiego powodu odłączono Rączki od parafii Przedbórz i na jak długo – nie wiadomo. Wg mnie do odłączenia nie doszło (akta metrykalne za ten okres znajduja się w kościele przedborskim), gdyż w roku 1800 ksiądz Zdulski zmarł a wydaje się, że to on był inicjatorem odłączenia od Przedborza i przyłączenia do parafii Stanowiska, przy mocnym poparciu dziedzica. Zapewne stąd obawa Jana Kanty Karwosieckiego, że  Proboszcz Przeborski może odmówić pochówku w Kaplicy Siemieńskich w Przedborzu. Z akt metrykalnych wynika także, że Rączki miały także organistę, który przyjeżdżał z Przedborza. Przy akcie zgonu Wrońskiego odnotowano; organista rączkowski. Troszkę to dziwi, bo w protokole inwentaryzacyjnym nie odnotowano istnienia organów, odnotowano jedynie pozytywkę na chórze.
c.d.n.

 


Żródło:
Jan Wiśniewski – Dekanat Konecki
Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego
Seweryn Uruski – Herbarz szlachty polskiej
Kasper Niesiecki – Herbarz Polski
Adam Boniecki – Herbarz Polski
Hipoteka Powiatu Koneckiego, wieś Rączki – Archiwum Państwowe w Kielcach
Akta metrykalne parafii Przedbórz – Archiwum w Kielcach
Andrzej Stolecki – Kościół św. Aleksego w Przedborzu